poniedziałek, 16 lipca 2012

Naszyjnik sutasz Amélie


Dzisiaj naszyjnik albo wisior (jak kto woli) wielokolorowy i dość pokaźnych rozmiarów. Taki trochę na bogato. Kamieni wkomponowałam bardzo dużo, nie wiem czy jest sens wymieniać. A co mi tam :) W centrum agat ognisty trawiony i zaczynając od góry lawa wulkaniczna, ametyst, jadeit malinowy, agat trawiony czarny, niebieskie kocie oko, jadeit butelkowa zieleń, opal, agat turmalinowy, onyks czarny, jadeit rubinowy, kwarc różowy, marmur  malinowy, jadeit soocho, marmur lazurowy, noc Kairu i lapis lazuli. Uf .... ale tego jest. Nie jestem pewna czy nie przesadziłam. Co myślicie? 
Gdyby komuś się spodobał to niedługo powinien pojawić się na Artillo

W międzyczasie powstają nowe kolczyki. Standardowo gotowe są po jednym z każdej pary :). Teraz kilka dni oddechu (dokładnie prawdopodobnie trzy) i zabieram się za tworzenie koli dla Dorotki. Ma być w tonacji czerni, brązu i starego złota - kolejne ciężkie wyzwanie. Mam już kilka typów jakie minerały tam się znajdą ale jeszcze nie jestem pewna ostatecznej wizji. Czekają na mnie prawie uszyte woreczki, które chciałabym ozdobić transferem i może jakąś koronką. Zobaczymy co wyjdzie z tych wielkich planów.




















Zdjęcia nie są zbyt dobre - wybaczcie (kiepskie dzisiaj światło było - burzowe i deszczowe).

Miłego tygodnia życzę :-)




6 komentarzy:

  1. Przepiękne sutaszowe cudeńko! Z przyjemnością zostanę u Ciebie na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Miło czytać, że Ci się podoba. Witam bardzo serdecznie :)

      Usuń
  2. Bardzo piękne zestawiane kolorów. Miło mi ,że mnie odwiedziłaś. Pozdrawiam serdecznie,Grzegorz ;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło czytać, że nie tylko kobietom się podoba :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać, ze tworzysz bardzo zjawiskową biżuterię. Bardzo się cieszę, że wzięłaś udział w moim candy bo dzięki temu trafiłam tu do Ciebie. ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi miło powitać nową obserwatorkę:) Cieszę się bardzo, że podoba Ci się to co robię. Jestem łasuchem więc nie mogłam się oprzeć Twoim cukieraskom :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza