niedziela, 1 lipca 2012

Czy to wisior, czy to broszka ...


Wychodzi na to, że oba jednocześnie. Ostatnio pociąga mnie wielofunkcyjność. Na samym początku miał to być kolczyk ale po obszyciu pierwszego kamienia pierwotna wizja uległa całkowitej degradacji. Tym sposobem powstała bardzo kolorowa i trochę szalona wiosioro - broszka. Kojarzy mi się z gorącym  i barwnym kontynentem więc nazwałam ją AFRICA. Mnie przypadła bardzo do gustu, ostrzy sobie na nią zęby też Sister :) .Wkomponowałam w nią talarki kokosa, palmy, oponki howlitu i drobniutkie koraliki czarnej lawy wulkanicznej.

Jak Wam się podoba taka wersja wielofunkcyjności ?













Dobrej niedzieli  Wam życzę pomimo tych szalonych upałów.
U mnie na południu przygrzewa niemiłosiernie.


3 komentarze:

  1. Bardzo "energetyczna" ;-) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie dawno wykombinowałam że broszki nadają się również na zawieszki .Funkcjonalność rewelacja.Dzięki za odwiedziny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza