Ostatnio "produkuję" same kolczyki. Jakoś tak wychodzi, że je potrafię dość szybko skończyć. Kilka naszyjników jest w trakcie szycia i jakoś nie mogę postawić kropki nad i. Ciągle coś mi nie pasuje, nie jestem pewna, w którą stronę "skręcić". Takie to rozterki małej szwaczki mam.
Ale nie o tym miało być :) Chciałam Wam pokazać takie oto kolczyki chyba ślubne bo w kolorze porcelanowym. W centrum kryształy Swarovskiego Flat Briolette w kolorze Ruby. Na dole "dyndają" łezki kamienia księżycowego. Tył podklejony piękną haftowaną koronką w taki sposób aby nie zasłaniała kryształu. Jak na mnie, to bardzo delikatne i stonowane tworki:)
Ja jestem z nich raczej zadowolona. A wy co o nich myślicie?
Miłej niedzieli Wam życzę :*
U nas słońce nieśmiało mruga spod grubej pierzyny chmur.... może jeszcze pokaże się w całości :)



