wtorek, 10 lipca 2012

Bransoletka sutasz MADLEN


Wspominana już w poprzednim poście bransoletka, która ma być prezentem dla Marzeny zobaczy dzisiaj światło dzienne. Przyszła właścicielka jeszcze jej nie widziała ale pomimo tego wrzucam zdjęcia. Na samym początku nie byłam do niej przekonana, miałam kilka wątpliwości i obaw czy aby będzie ładna. Chyba się udało bo ostatecznie jestem z niej zadowolona. Przez te upały całkowicie chyba zmienia mi się rytm dnia. Zbyt późno chadzam spać a potem mam lekki problem ze wstawaniem. Dziwne to tegoroczne lato, zbyt ciepłe i duszne jak dla mnie. Wczorajszy wieczór spędziłam na walce w ręcz z gąsienicami bielinka. Oj nierówna ta moja walka, nierówna... Trzeba jednak walczyć jeżeli chce się zimą podjadać ekologiczną kapustę kiszoną. Coś za coś :)

A teraz MADLEN:

Użyte kamienie to turkus afrykański, onyks czarny, marmur lazurowy, noc Kairu i zielone kryształki. Całości dopełniają koraliki toho.
























Wczoraj późnym wieczorem był emitowany po raz kolejny w tv film dokumentalny o bardzo dzielnej i pięknej kobiecie, o jej walce z chorobą. Ta kobieta to Magda Prokopowicz. Gdy pierwszy raz oglądałam ten dokument łzy ciekły mi strumieniami  po twarzy i tak jest do tej pory. Mocno trzymałam za nią kciuki. Zapuszczałam nawet włosy chcąc je później oddać fundacji Rak'n' Roll.  Niestety pani Magdy już nie ma z nami ale trzeba pamiętać o jej walce z tak ciężką chorobą i cieszyć się każdym dniem przeżytym w zdrowiu. Szukać szczęścia w każdym nadchodzącym dniu. Od tamtego czasu piosenka Anny Marii Jopek - "A gdybyśmy się nigdy nie spotkali" już zawsze będzie się kojarzyć z Nią. Ten film ("MAGDA, MIŁOŚĆ I RAK") to piękna i poruszająca opowieść o wielkiej miłości. Jeżeli ktoś go nie widział serdecznie zapraszam do obejrzenia. 

"A gybyśmy nigdy się nie spotkali 
Minęli na życia tle? 
I gdyby nas nic nie łączyło wcale 
A wspólny los wahał się? 

Kto postanawia, 
Że jedyny raz na Ziemi 
Na jedną chwilę, ty i ja 
Odnajdujemy się 
I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat? 

A gdybyśmy nie pokochali nigdy 
Zgubili, spóźnili się? 
Byliby z nas ludzie zupełnie inni. 
A czy szczęśliwi, kto wie? 

Ale uznano, 
Że jedyny raz na Ziemi 
Na jedną chwilę, ty i ja 
Mamy odnaleźć się 
I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat 

Czasami myślę o prawdobodobnym świecie, 
Gdzie jednak się mijają ślady naszych stóp. 
Co wtedy dzieje się z duszami naszych dzieci, 
Nim czyjaś inna miłość je zaprosi tu? 

Kto postanawia, 
Że jedyny raz na Ziemi 
Na jedną chwilę, ty i ja 
Odnajdujemy się 
I zwykłe to zdarzenie może odmienić cały świat?



piątek, 6 lipca 2012

Trochę skamieliny


Dzisiaj skamielina i sutasz w roli głównej. Dokładnie chodzi o kolczyki, w których wykorzystałam koral skamieniały. Według mnie jest on bardzo ciekawym kamieniem. Udało mi się go kiedyś zakupić i postanowiłam wykorzystać go właśnie teraz. Mam jeszcze w kuferku cztery takie  kamienie ale na razie nie mam pomysłu jak je wykorzystać. Z tych kolczyków nie jestem do końca zadowolona ale cóż... Pokazuję wszystko co wychodzi spod moich rąk. Oprócz korala w kolczykach można znaleźć jeszcze onyks czarny i małe koraliki piasku pustyni. Nazwy na razie nie wymyśliłam ....










Właśnie tworze bransoletkę dla Marzeny. Ma być prezentem. Obdarowująca zażyczyła sobie aby był w odcieniach szarości z "domieszką" błękitu i zieleni. Ciekawe wyzwanie dla mnie. Mam nadzieję, że sprostam oczekiwaniom. Jak tylko ją wykończę zdjęcia na pewno tutaj pokażę.

czwartek, 5 lipca 2012

Wisior sutasz ELENA


Miały powstać kolczyki, jednak ostatecznie jest wisior. 
Połączenie beżu z kobaltem, starym złotem i granatem lapisu lazuli. Oprócz tego wkomponowałam naturalne słodkowodne perełki w kolorze szampańskim. Wisior zawieszony na zapince z haftu koralikowego. 
Raczej na większe wyjścia, bardziej elegancki i wytworny. A może się mylę?











Zdjęcia przepięknych malw z ogródka mojej Babci. Jest ich tam mnóstwo w wielu kolorach i odcieniach. 










Potworne upały nie doskwierają tylko nam. Biedne koty szukają ochłody zaszywając się w gąszczu roślin.
Po ich minach nie widać zadowolenia z obecnej aury.  
  





wtorek, 3 lipca 2012

Na zielono i fioletowo


Tym razem też energetyczny twór. Pierwotna wizja kolczyka się utrzymała i powstały takie oto zielono fioletowe sutaszki. Nazwałam je, sama nie wiem dlaczego ELION. Użyte kamienie to howlit zielony, agat ametystowy fasetowany i bez fasetki. Kamienie te posiadają głęboką barwę ciemnego fioletu jednak na zdjęciu za bardzo tego nie widać. Generalnie kolczyki w rzeczywistości prezentują się o wiele lepiej, zwłaszcza gdy w promieniach słońca widać ten piękny głęboki fiolet.

Aktualnie haftuję kolczyki z lapisem lazuli (moim ulubionym) i perełkami naturalnymi słodkowodnymi - jak coś z tego wyjdzie to na pewno się pochwalę. Jeden jest już prawie gotowy :)











niedziela, 1 lipca 2012

Czy to wisior, czy to broszka ...


Wychodzi na to, że oba jednocześnie. Ostatnio pociąga mnie wielofunkcyjność. Na samym początku miał to być kolczyk ale po obszyciu pierwszego kamienia pierwotna wizja uległa całkowitej degradacji. Tym sposobem powstała bardzo kolorowa i trochę szalona wiosioro - broszka. Kojarzy mi się z gorącym  i barwnym kontynentem więc nazwałam ją AFRICA. Mnie przypadła bardzo do gustu, ostrzy sobie na nią zęby też Sister :) .Wkomponowałam w nią talarki kokosa, palmy, oponki howlitu i drobniutkie koraliki czarnej lawy wulkanicznej.

Jak Wam się podoba taka wersja wielofunkcyjności ?













Dobrej niedzieli  Wam życzę pomimo tych szalonych upałów.
U mnie na południu przygrzewa niemiłosiernie.